Szanowny Panie Premierze! Na polskich uczelniach studiują dwie kategorie studentów zagranicznych. Pierwsza grupa to studenci zagraniczni, którzy wybierają indywidualne studia w Polsce. Do drugiej grupy zaliczyć można ok. 5 tys. studentów

Interpelacja w sprawie statusu studentów zagranicznych na polskich uczelniach na przykładzie studentów UMCS w Lublinie

   Szanowny Panie Premierze! Na polskich uczelniach studiują dwie kategorie studentów zagranicznych. Pierwsza grupa to studenci zagraniczni, którzy wybierają indywidualne studia w Polsce. Do drugiej grupy zaliczyć można ok. 5 tys. studentów, którzy studiują w Polsce na podstawie umowy międzyrządowej zapewniającej młodzieży pochodzenia polskiego, głównie z dawnych republik radzieckich, możliwość zdobycia w Polsce wyższego wykształcenia.    W wyniku tej umowy studentom przysługuje stypendium przyznawane przez Ministerstwo Edukacji Narodowej (obecnie w wysokości 600 zł). Do końca ubiegłego roku studentom tym przysługiwało również prawo do opieki zdrowotnej w placówkach akademickiej służby zdrowia. Od stycznia tego roku, w wyniku reformy służby zdrowia, studenci zagraniczni utracili prawo do ubezpieczenia zdrowotnego. Za wszelką pomoc medyczną wymagane są od nich stuprocentowie opłaty. Taki stan rzeczy doprowadza do dramatycznych sytuacji, za które de facto odpowiedzialność ponosi rząd polski, na zaproszenie którego zagraniczna młodzież podjęła studia w naszym kraju.    Przykładem takiej sytuacji może być problem studentki III roku europeistyki na UMCS w Lublinie, która przyjechała na studia do Polski z Mołdawii. Wraz z mężem, studentem prawa UMCS pochodzącym z Kazachstanu, spodziewają się narodzin dziecka. Obydwoje utrzymują się ze stypendiów ministerialnych (w sumie 1200 zł miesięcznie). Mieszkają w domu studenckim, za który opłata wynosi 220 zł miesięcznie od osoby (dopłaty socjalne im nie przysługują). Z pieniędzy, które im pozostają (760 zł) muszą się nie tylko utrzymać, ale również uzbierać na kwotę na opłacenie porodu w wysokości ok. 2 tys. zł (koszt porodu bez komplikacji, z trzydniowym pobytem w szpitalu bez niezbędnych szczepień oraz bez konsultacji i innej pomocy medycznej przed- i poporodowej). Jak nietrudno zauważyć, dla tych młodych ludzi sytuacja jest rzeczywiście dramatyczna.    Panie premierze, dlaczego studenci zagraniczni studiujący w Polsce na podstawie umowy międzyrządowej zostali pozbawieni od stycznia tego roku prawa do powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego?    Kiedy i w jaki sposób rząd zamierza rozwiązać problem ubezpieczenia zdrowotnego studentów zagranicznych?    Czy zagraniczni studenci, studiujący w Polsce na podstawie umowy międzyrządowej, mogą liczyć na jakąkolwiek pomoc ze strony państwa polskiego w sytuacji, gdy nie stać ich na opłacenie niezbędnej pomocy lekarskiej?    Czy rozwiązania zapewniające prawo do ubezpieczenia zdrowotnego zagranicznym studentom, studiującym w Polsce na podstawie umowy międzyrządowej, które mam nadzieję rząd zamierza wprowadzić, będą dawały podstawę do zwrotu kosztów leczenia poniesionych przez tychże studentów w okresie od stycznia 1999 r. do momentu wejścia ich w życie?    Z szacunkiem    Poseł Izabella Sierakowska    Lublin, dnia 15 października 1999 r.





Analizowanie budynku kurs prawa jazdy Szczecin ubranka do chrztu moda na poziomie światowym media projektowanie stron