Do ministra skarbu państwa    Szanowny Panie Ministrze! Zwracam się do Pana Ministra z interpelacją dotyczącą prawdopodobnych nadużyć finansowych dokonanych podczas prywatyzacji przedsiębiorstwa państwowego ˝Brda˝.    Do prywat

Interpelacja w sprawie nadużyć finansowych popełnionych podczas prywatyzacji przedsiębiorstwa państwowego ˝Brda˝

   Do ministra skarbu państwa    Szanowny Panie Ministrze! Zwracam się do Pana Ministra z interpelacją dotyczącą prawdopodobnych nadużyć finansowych dokonanych podczas prywatyzacji przedsiębiorstwa państwowego ˝Brda˝.    Do prywatyzacji przedsiębiorstwa państwowego ˝Brda˝ przymierzano się od lat, w końcu wybrano opcję o przejęciu zakładu przez spółkę pracowniczą z udziałem inwestora strategicznego. Zainteresowanie okazały firmy: Centrostal, Gromada, Polbet, Jako oraz Mirosław Ślachciak, właściciel firmy ˝Domik˝. Na zebraniu we wrześniu 2001 roku załoga przeważającą ilością głosów wskazała na Polbet jako inwestora strategicznego. Mirosław Ślachciak nie otrzymał żadnego głosu poparcia. Pracownicy ˝Brdy˝ uznali, że nie jest on wiarygodnym partnerem, skoro zwalnia ludzi ze swojej własnej firmy bez wypłacania im należnych odpraw, narażając się na pozwy do sądu pracy.    W 2002 roku ˝Brdą˝ zaczęła zarządzać Gabriela Bejna-Szczepaniak, która usilnie przekonywała pracowników do osoby Ślachciaka. Postarała się o dotarcie do czterech działających w przedsiębiorstwie organizacji związkowych. Wg przekazanych mi informacji pozyskała sympatię największego branżowego związku zawodowego w ten sposób, że jego szefową awansowała na stanowisko kierownika działu finansowego, mimo iż nie posiada ona wyższego wykształcenia. Sympatię związku zawodowego hotelarzy uzyskała, ratując jego przewodniczącą przed dyscyplinarnym zwolnieniem z pracy. Dużą aktywność w agitowaniu na rzecz Ślachciaka okazał Jerzy Jaworski - przewodniczący zakładowej komisji prywatyzacyjnej, który jako BHP-owiec ma łatwy dostęp do wszystkich pracowników i każdemu miał okazję szepnąć ciepłe słowo na jego temat.    Z niewiadomych względów Polbet wycofał się z inwestycji w ˝Brdę˝, a w roku 2002 załoga wybrała Mirosława Ślachciaka na inwestora strategicznego. Przepisy mówią, że do spółki pracowniczej musi należeć minimum 50% załogi, a inwestor strategiczny musi włożyć co najmniej 20% kapitału. Kapitał założycielski spółki ustalono na 600 tys. zł, wysokość jednego udziału na 500 zł. Oszczędności posiadała tylko czapa administracyjna przedsiębiorstwa, tworzący ją pracownicy zakupili 10% udziałów. Ślachciak wyłożył 450 tys. zł i nabył 75%. Ciągle nie były wypełnione ustawowe wymogi do utworzenia spółki pracowniczej (minimum 50% załogi). Wówczas Ślachciak zaproponował stu pracownikom udzielenie pożyczki na zakup udziałów. Podpisywali z nim umowy, że jeśli w wyznaczonym czasie nie oddadzą pieniędzy, ich udziały przejdą automatycznie na własność Ślachciaka. Jest wielce prawdopodobne, że pożyczki te nie zostaną zwrócone. Pan Ślachciak może wkrótce zostać właścicielem 90% udziałów ˝pracowniczej spółki˝.    W 2003 roku Dyrektor Delegatury Ministra Skarbu Państwa w Toruniu nie wyraził zgody na prywatyzację polegającą na oddaniu przedsiębiorstwa w leasing na okres 15 lat. Spółka miała w tym czasie spłacić 3,5 mln zł. Jednym z powodów odmowy była zaniżona cena firmy. Wojewoda zapowiedział wówczas, że zaproponuje ˝Brdzie˝ inne ścieżki prywatyzacyjne: sprzedaż bezpośrednią lub wejście aportem do innej spółki.    Tak się jednak nie stało. W ˝Brdzie˝ skorzystano z poprzedniej ścieżki prywatyzacyjnej, tylko podniesiono cenę przedsiębiorstwa na ponad 5 mln zł. Raty leasingowe (ok. 350 tys. zł rocznie) spółka zamierza spłacać z uzyskiwanych zysków. Taką umowę przygotował nowy dyrektor wydziału skarbu państwa Urzędu Wojewódzkiego (od września 2003 r.) Grzegorz Gaca.    W wyniku prywatyzacji ˝Brdy˝ Mirosław Ślachciak, który wyłożył 540 tys. zł, stanie się za 15 lat albo i szybciej (to zależy od tempa spłat rat leasingowych) właścicielem wielokrotnie przewyższającego jego wkład majątku, a mianowicie:    - Kamienicy przy ul. Dworcowej 19, a więc w centralnym punkcie miasta, ok. 100 m od ul. Gdańskiej,    - Hotelu Ratuszowego, który istnieje od 1882 roku, a w ostatnich latach został gruntownie zmodernizowany. Hotel położony jest przy ul. Długiej, czyli w urokliwym miejscu bydgoskiej Starówki, dysponuje 40 miejscami noclegowymi w pokojach jedno- i dwuosobowych oraz apartamencie, salą konferencyjną i restauracją,    - Hotelu Brda, który dysponuje 237 pokojami, jedno- i dwuosobowymi oraz apartamentami, 3 salami konferencyjnymi, klimatyzowaną restauracją i drink-barem, sauną, solarium, gabinetem masażu oraz wypożyczalnią samochodów. W 1991 roku zakończyła się jego modernizacja. Jest hotelem 3-gwiazdkowym.    Za ten majątek Skarb Państwa otrzyma w ciągu 15 lat nieco ponad 5 mln zł, ok. 350 tys. rocznie.    Przypomnę, że Mirosław Ślachciak był przewodniczącym rady nadzorczej Kujawsko-Pomorskiej Agencji Rozwoju Regionalnego i biernie przyglądał się marnotrawieniu przez nią pieniędzy.    W związku z powyższym pragnę zapytać:    1. Czy zdaniem Pana Ministra państwo polskie może sobie pozwolić na tak niekorzystną finansowo prywatyzację jak w przypadku przedsiębiorstwa państwowego ˝Brda˝?    2. Czy prawdą jest, że Pan Ślachciak skorzystał z kredytów udzielanych przez Kujawsko-Pomorską Agencję Rozwoju Regionalnego i podobnie jak inni kredytobiorcy do dziś ich nie zwrócił?    Z poważaniem    Poseł Tomasz Markowski    Warszawa, dnia 9 marca 2004 r.    Do ministra sprawiedliwości    Szanowny Panie Ministrze! Zwracam się do Pana Ministra z interpelacją dotyczącą prawdopodobnych nadużyć finansowych dokonanych podczas prywatyzacji przedsiębiorstwa państwowego ˝Brda˝.    Do prywatyzacji przedsiębiorstwa państwowego ˝Brda˝ przymierzano się od lat, w końcu wybrano opcję o przejęciu zakładu przez spółkę pracowniczą z udziałem inwestora strategicznego. Zainteresowanie okazały firmy: Centrostal, Gromada, Polbet, Jago oraz Mirosław Ślachciak, właściciel firmy ˝Domik˝. Na zebraniu we wrześniu 2001 roku załoga przeważającą ilością głosów wskazała na Polbet jako inwestora strategicznego. Mirosław Ślachciak nie otrzymał żadnego głosu poparcia. Pracownicy ˝Brdy˝ uznali, że nie jest on wiarygodnym partnerem, skoro zwalnia ludzi ze swojej własnej firmy bez wypłacania im należnych odpraw, narażając się na pozwy do sądu pracy.    W 2002 roku ˝Brdą˝ zaczęła zarządzać Gabriela Bejna-Szczepaniak, która usilnie przekonywała pracowników do osoby Ślachciaka. Postarała się o dotarcie do czterech działających w przedsiębiorstwie organizacji związkowych. Wg przekazanych mi informacji pozyskała sympatię największego branżowego związku zawodowego w ten sposób, że jego szefową awansowała na stanowisko kierownika działu finansowego, mimo iż nie posiada ona wyższego wykształcenia. Sympatię związku zawodowego hotelarzy uzyskała, ratując jego przewodniczącą przed dyscyplinarnym zwolnieniem z pracy. Dużą aktywność w agitowaniu na rzecz Ślachciaka okazał Jerzy Jaworski - przewodniczący zakładowej komisji prywatyzacyjnej, który jako BHP-owiec ma łatwy dostęp do wszystkich pracowników i każdemu miał okazję szepnąć ciepłe słowo na jego temat.    Z niewiadomych względów Polbet wycofał się z inwestycji w ˝Brdę˝, a w roku 2002 załoga wybrała Mirosława Ślachciaka na inwestora strategicznego. Przepisy mówią, że do spółki pracowniczej musi należeć minimum 50% załogi, a inwestor strategiczny musi włożyć co najmniej 20% kapitału. Kapitał założycielski spółki ustalono na 600 tys. zł, wysokość jednego udziału na 500 zł. Oszczędności posiadała tylko czapa administracyjna przedsiębiorstwa, tworzący ją pracownicy zakupili 10% udziałów. Ślachciak wyłożył 450 tys. zł i nabył 75%. Ciągle nie były wypełnione ustawowe wymogi do utworzenia spółki pracowniczej (minimum 50 załogi). Wówczas Ślachciak zaproponował stu pracownikom udzielenie pożyczki na zakup udziałów. Podpisywali z nim umowy, że jeśli w wyznaczonym czasie nie oddadzą pieniędzy, ich udziały przejdą automatycznie na własność Ślachciaka. Jest wielce prawdopodobne, że pożyczki te nie zostaną zwrócone. Pan Ślachciak może wkrótce zostać właścicielem 90% udziałów ˝pracowniczej spółki˝.    W 2003 roku Dyrektor Delegatury Ministra Skarbu Państwa w Toruniu nie wyraził zgody na prywatyzację polegającą na oddaniu przedsiębiorstwa w leasing na okres 15 lat. Spółka miała w tym czasie spłacić 3,5 mln zł. Jednym z powodów odmowy była zaniżona cena firmy. Wojewoda zapowiedział wówczas, że zaproponuje ˝Brdzie˝ inne ścieżki prywatyzacyjne˝: sprzedaż bezpośrednią lub wejście aportem do innej spółki.    Tak się jednak nie stało. W ˝Brdzie˝ skorzystano z poprzedniej ścieżki prywatyzacyjnej, tylko podniesiono cenę przedsiębiorstwa na ponad 5 mln zł. Raty leasingowe (ok. 350 tys. zł rocznie) spółka zamierza spłacać z uzyskiwanych zysków. Taką umowę przygotował nowy dyrektor wydziału skarbu państwa Urzędu Wojewódzkiego (od września 2003 r.) Grzegorz Gaca.    W wyniku prywatyzacji ˝Brdy˝ Mirosław Ślachciak, który wyłożył 540 tys. zł, stanie się za 15 lat albo i szybciej (to zależy od tempa spłat rat leasingowych) właścicielem wielokrotnie przewyższającego jego wkład majątku, a mianowicie:    - Kamienicy przy ul. Dworcowej 19, a więc w centralnym punkcie miasta, ok. 100 m od ul. Gdańskiej,    - Hotelu Ratuszowego, który istnieje od 1882 r., a w ostatnich latach został gruntownie zmodernizowany. Hotel położony jest przy ul. Długiej, czyli w urokliwym miejscu bydgoskiej Starówki, dysponuje 40 miejscami noclegowymi w pokojach jedno- i dwuosobowych oraz apartamencie, salą konferencyjną i restauracją,    - Hotelu Brda, który dysponuje 237 pokojami, jedno- i dwuosobowymi oraz apartamentami, 3 salami konferencyjnymi, klimatyzowaną restauracją i drink-barem, sauną, solarium, gabinetem masażu oraz wypożyczalnią samochodów. W 1991 roku zakończyła się jego modernizacja. Jest hotelem 3-gwiazdkowym.    Za ten majątek Skarb Państwa otrzyma w ciągu 15 lat nieco ponad 5 mln zł, ok. 350 tys. zł rocznie.    Przypomnę, że Mirosław Ślachciak był przewodniczącym rady nadzorczej Kujawsko-Pomorskiej Agencji Rozwoju Regionalnego i biernie przyglądał się marnotrawieniu przez nią pieniędzy.    W związku z powyższym pragnę zapytać:    1. Czy Ministerstwo Sprawiedliwości zamierza w wyżej opisanej sprawie podjąć intensywne działania, by wskazać winnych tak niekorzystnej finansowo dla państwa polskiego prywatyzacji?    2. Czy prawdą jest, że Pan Ślachciak skorzystał z kredytów udzielanych przez Kujawsko-Pomorską Agencję Rozwoju Regionalnego i podobnie jak inni kredytobiorcy do dziś ich nie zwrócił?    3. Czy zechciałby Pan Minister udzielić mi informacji dotyczącej przebiegu działań prokuratury na temat śledztwa w sprawie Kujawsko-Pomorskiej Agencji Rozwoju Regionalnego?    Z poważaniem    Poseł Tomasz Markowski    Warszawa, dnia 9 marca 2004 r.





noclegi zakopane tanie Noclegi Zakopane tanie noclegi w zakopanem sofy google adwords Fotografia ślubna Poznań Pizza z dowozem Nano wood